poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Z okazji Dnia Ziemi

Dzień Ziemi. Ważny dzień w każdym przedszkolu. A temat ważny zarówno dla małych, jak i trochę starszych. Z tej okazji również opowiadanie, które świetnie sprawdzi się w tygodniu ekologicznym.


"Tropiciele"
aut. A.S vel Aria
Ekoludek Tonio obudził się bardzo wcześnie, zaraz po tym, jak przez zielone firanki w jego pokoju przebiły się pierwsze promienie słońca. Wyskoczył z łóżeczka i pobiegł do łazienki. Był bardzo podekscytowany, bo umówił się z kolegom Chyckiem, że pójdą dziś popływać. W łazience Tonio umył swoją zieloną buzię wodą z kropli rosy, wyszczotkował brązowe kędziorki i wyszorował ząbki. Na śniadanie zjadł miseczkę płatków zbożowych z jagodami. Później złapał plecak z kąpielówkami, ręcznikiem i drugim śniadaniem, z wieszaka porwał swoją żołędziową czapeczkę i wybiegł z domu na spotkanie z Chyckiem.

Już z daleka dostrzegł swojego kolegę, czekającego przy kępie wrzosu. Chycek, jak każdy Ekoludek miał zielone policzki. Natomiast jego nastroszone włosy było koloru rudej wiewiórczej kity. Tak jak wiewiórka doskonale wspinał się też po drzewach.
-Tonio pośpiesz się! – zawołał Chycek. – już nie mogę doczekać się kąpieli!
Tonio podbiegł do kolegi i żwawym krokiem ruszyli w stronę rzeki. 

wtorek, 3 kwietnia 2018

Na pewno nie lubię

Na pierwszy ogień mamy tekst, który posłużył do teatrzyku stolikowego. Temat znany każdemu, kto podawał obiad jakiemuś małemu (niekoniecznie) niejadkowi. Strach przed próbowaniem nowych potraw i smaków jest całkowicie naturalny u dzieci. Dlatego dorośli wyszukują rozmaite sposoby, które skłonią maluchy do jedzenia. I w ten sposób na naszym białym stoliczku wylądowały pacynki, a w ręku cioci tekst o pewnym Jasiu, który NA PEWNO nie lubił kilku rzeczy. Z pozdrowieniami dla wszystkich niejadków, zarówno tych małych, jak i całkiem dorosłych ;)


„Na pewno nie lubię”
Aut. A.S vel Aria

Jaś wszedł do przedszkola z bardzo nieprzyjemną miną. Był zły na mamę, bo na śniadaniu skończyły się jego ulubione, czekoladowe płatki. Zostały tylko kukurydziane. A przecież on na pewno nie lubi kukurydzy. Przez to wszystko nie zjadł nic i teraz nie mógł doczekać się śniadania. Jego brzuszek wydawał dziwne mruczące pomruki, jakby w środku siedziało głodne zwierzątko. Jaś szybko umył rączki i przy stoliku usiadł jako pierwszy.
-Dziś na śniadanie mamy pyszną, waniliową kaszę mannę. – oznajmiła ciocia rozkładając miseczki.
-Feee nie lubię wanilii. – stwierdził Jaś.
-A próbowałeś kiedyś waniliowej kaszy manny?
-Nie, ale na pewno jej nie lubię!

Miłe początki

Podejście numer 536482926183 do pisania bloga. Ale uwaga! Tym razem sprawa jest nader konkretna!

Zakładam bloga, bo jest coś czym chcę się podzielić. Mianowicie są to teksty, które sprawiają mi dość dużo przyjemności. To ze względu na ich niewielkich odbiorców, którzy lubią, gdy ciocia pisze właśnie dla nich. A teraz również dla wszystkich tych, których choć trochę zainteresują.

Na tym blogu wylądują krótkie opowiadania, które pisuję dla moich przedszkolaków. Są idealnym wypełnieniem tych tytułowych "15 minut do...". Ponadto świetnie sprowadzają się jako uzupełnienie toku dydaktycznego, wprowadzenie w temat, teatrzyk stolikowi, bajka na relaksację... jednym słowem wszędzie tam, gdzie przydaje się obrazowe przedstawienie problemu.

Staram się, żeby te opowiastki nie były dłuższe niż półtorej do dwóch stron (wiecie, skupienie uwagi u przedszkolaków, rzecz wielce poszukiwana). Żeby poruszały tematy bliskie maluchom, był przyjemne w odbiorze i działały na wyobraźnię.

Mam nadzieję, że znajdziecie tu coś dla siebie i swoich podopiecznych.  Coś, co choć przez chwilę wywoła uśmiech na waszych twarzach.

Bo wiecie, pisanie to taka mała magia ;)

A.

PS Z góry chcę wszystkich przeprosić za ewentualne błędy. Robię, co mogę jednak czytając własne teksty nie zawsze dostrzegamy te drobne potknięcia. Proszę, więc z góry o wybaczenie za literówki i brakujące przecinki. Będę z tym walczyć ;)